W XIX wieku większość naukowców uwierzyła w istnienie atomów. Było wiele dowodów popierających tą hipotezę. Jak pamiętamy słowo atom pochodzi od Greckiego słowa atomos oznaczającego niepodzielny. Czy jednak atomy Daltona i Mendelejewa są rzeczywiście niepodzielne i nie posiadają wewnętrznej struktury? Dziewiętnastowieczni naukowcy uważali, że jest tak rzeczywiście. Jednak już w 1896 roku okazało się, że jest zupełnie inaczej.
W roku 1838, Michael Faraday spróbował przepuścić prąd elektryczny przez szklaną rurę zawierającą rozrzedzone powietrze prąd elektryczny. W czasie doświadczenia zauważył dziwny łuk świetlny rozciągający się od anody (elektrody dodatniej) prawie do katody (elektrody ujemnej). Jedynym miejscem, w którym nie zaobserwował świecenia był obszar tuż przed katodą. Obszar ten został nazwany "ciemnią faradaya". Rozpoczął się długi i burzliwy okres badań nad zjawiskiem owego świecenia, któremu nadano nazwę promieni katodowych.
Przez bardzo długi czas naukowcy nie mogli dojść do porozumienia co do natury owego zjawiska. Niektórzy uważali, że świecenie w rurze jest powodowane przez jakieś cząsteczki, inni, że promienie katodowe mają naturę falową. Spory trwały aż do 1896 roku.
Uczonym, który położył kres sporom był Anglik Joseph John Thomson. Wykorzystał
on rurę z rozrzedzonym gazem służącą do wytwarzania promieni katodowych.
Wprowadził jednak do niej kilka modyfikacji.
Promienie katodowe jak wiadomo emitowane są z katody w kierunku anody.
Thomson zrobił w anodzie niewielki otwór, dzięki któremu część promieni
katodowych uformowanych w wąską wiązkę wychodziła poza obszar elektrod.
Wiązka ta następnie przechodziła przez długą rurę próżniową i padała na
specjalny fluorescencyjny ekran umieszczony na jej końcu powodując w tym
miejscu powstanie świecącej plamki. Thomson umieścił w rurze próżniowej
dwie metalowe płyty podłączone do baterii. Między tymi płytami mogło być
wytwarzane napięcie elektryczne. Właśnie pomiędzy płytami przebiegała wiązka
promieni katodowych, tak że kierunek pola był do niej prostopadły. Po wytworzeniu
pola elektrycznego okazało się, że wiązka ulega ugięciu - jej obraz na
ekranie zmienia swoje położenie. Był to ostateczny dowód na to, że promienie
katodowe składają się z cząstek obdarzonych ładunkiem elektrycznym. Tylko
w takim przypadku wystąpi ugięcie w obecności pola elektrycznego. Kierunek
ugięcia wiązki wskazuje jakim ładunkiem obdarzone są cząsteczki wchodzące
w jej skład. Okazało się, że jest to ładunek ujemny.
You should see your Delphi 4 forms or controls embedded in the form below.
W 1897 roku Joseph John Thomson ogłasza wyniki swoich prac. Wkrótce nowa cząsteczka zostaje nazwana elektronem. W 1898 roku Thomson publikuje pracę, w której stwierdza, iż elektrony są składnikami wszystkich atomów, a promienie katodowe to elektrony, które oddzieliły się od atomów. Pogląd, że atom jest niepodzielny upadł. Niepodzielność okazała się podzielna. Została odkryta pierwsza cząstka elementarna. Pozostał jednak jeszcze jeden problem - wyznaczenie masy i ładunku elektronu.
ZAPAMIĘTAJ:
![]()
W 1896 roku Joseph John Thomson odkrył elektron.
![]()
Elektron jest cząstką elementarną - niepodzielną.
![]()
Elektron jest jednym ze składników atomów wszystkich pierwiastków.
![]()
Elektron przenosi pewien ładunek ujemny.
![]()
Wiązka elektronów ulega odchyleniu zarówno w polu elektrycznym, jak i magnetycznym.
![]()
Thomson zmierzył stosunek ładunku do masy elektronu (q/m).
CZYM JEST ŁADUNEK ELEMENTARNY?