 










   |
POZYTONY
Przez kilka kolejnych lat pozyton
by³ jedynie cz±stk± teoretyczn±, nikt jej nie
zaobserwowa³, a je¶li ju¿ obserwowano fakty
¶wiadcz±ce o jej istnieniu nie potrafiono ich
w³a¶ciwie zinterpretowaæ. Dopiero w 1932 roku Carl
Anderson (1905-1991) zaobserwowa³ ¶lady pozytonów przebiegaj±cych przez komorê
mg³ow± i dobrze zinterpretowa³ to zjawisko.
Przeprowadza³ on wspólnie z Millikanem seriê
do¶wiadczeñ, w których bada³ promienie
kosmiczne. Umie¶cili oni komorê mg³ow± w silnym
polu magnetycznym. Cz±stki promieni kosmicznych
przebiegaj±c przez ni± odchyla³y siê w tym polu
dziêki czemu mo¿liwe by³o okre¶lenie ich
sk³adu (tor po jakim cz±stka porusza siê w polu
magnetycznym zale¿y od jej masy i ³adunku - inaczej
zachowuje siê proton, a inaczej elektron). Cz±stki o
³adunku dodatnim odchylaj± siê w polu magnetycznym w
jedn± stronê, a cz±stki o ³adunku ujemnym w
drug±. Naukowcy robili zdjêcia torów
cz±steczek. Anderson przegl±daj±c te zdjêcia
stwierdzi³, ¿e na niektórych z nich widaæ tory
po jakich porusza siê elektron, jednak tory te by³y
zakrzywione w niew³a¶ciw± stronê. Nie
mog³y to byæ, ani protony, ani cz±stki alfa
poniewa¿ maj± one znacznie wiêksz± masê
ni¿ elektrony i pozostawiaj± inny ¶lad w komorze
mg³owej. Z tego samego powodu nie mog³y byæ to
¿adne inne znane cz±steczki. Musia³y byæ to
pozytony. Anderson poda³ tak±
w³a¶nie interpretacjê tego zjawiska. W 1936 roku
naukowiec dosta³ za to odkrycie nagrodê Nobla.
|