Logo-AtomStrona g³ówna
Historia
Wiek XX
Do¶wiadczenia
Indeks nazwisk
Rozrywka
Odno¶niki
Podziêkowania
Autorzy
Komentarze
SZUKAJ
POLENGGER
Atom - Wspania³y ¦wiatLinePOLENGGER


CIEKAWE FAKTY I ANEGDOTY O WIELKICH UCZONYCH

    Fizycy s± zdecydowanie tak¿e lud¼mi. Jak ka¿dy pope³niaj± b³êdy, pomy³ki, maj± swoje zainteresowania (inne ni¿ fizyka!). Czêsto przez przypadek (lub czasami celowo) mówi± lub robi± rzeczy zaskakuj±ce, czy ¶mieszne, które pozostaj± d³ugo w pamiêci ludzi, s± zapisywane i powtarzane. Tak powstaj± anegdoty.
    Poni¿ej zebrane s± w³a¶nie ciekawostki i anegdoty o wielkich, s³awnych fizykach.

Albert Einstein:
  • Pewnego razu Einstein odwiedzaj±c fryzjera spotka³ ma³ego ch³opca. Ch³opiec p³aka³. Einstein zapyta³ siê ch³opca dlaczego p³acze. Ten stwierdzi³, i¿ zgubi³ pieni±dze i nie mo¿e skorzystaæ z us³ug fryzjera. Naukowiec postanowi³ daæ ch³opcu pieni±dze, aby ten móg³ siê ostrzyc. Ch³opak popatrzy³ siê przez chwilê na naukowca, a w szczególno¶ci na jego d³ugie, rozczochrane w³osy (które by³y w³a¶ciwie "wizytówk±" Einsteina) i powiedzia³: "Nie dziêkujê, niech pan sobie zatrzyma pieni±dze, panu s± one bardziej potrzebne ni¿ mnie".
  • Pewnego dnia Einstein odwiedzi³ innego wielkiego naukowca Edisona. Ten poskar¿y³ mu siê, i¿ nie mo¿e znale¼æ dla siebie odpowiedniego asystenta. Odpowiedni asystent powinien rozwi±zaæ test przygotowany przez Edisona. Einstein poprosi³ o owy test. Pierwsze pytanie brzmia³o: "Ile mil jest z Nowego Jorku do Chicago?". Einstein odpowiedzia³: "Trzeba by by³o zajrzeæ do rozk³adu jazdy". Kolejne pytanie brzmia³o: "Jaki jest sk³ad stali nierdzewnej?". Einstein odpowiedzia³: "To mo¿na znale¼æ w podrêczniku do metalurgii". W podobny sposób odpowiada³ na inne pytania. W koñcu stwierdzi³: "Nie potrzebujê czekaæ na twoj± odmowê, wycofam swoj± kandydaturê na asystenta dobrowolnie".
Sir William Crooks:
  • Mia³ a¿ dziesiêcioro dzieci.
  • Zaanga¿owa³ siê w badanie zjawisk paranormalnych. Bra³ udzia³ w seansach parapsychologicznych. By³ przekonany o istnieniu mocy parapsychicznych. Prowadzi³ nad nimi badania. Z tego powodu czêsto stawa³ siê obiektem kpin innych naukowców.
  • Og³osi³ odkrycie czterech nowych pierwiastków, których istnienie nie zosta³o nigdy potwierdzone. By³y to: victorium, incognitum, monium, ionium.
  • By³ blisko odkrycia promieni X. Zaobserwowa³ zaciemnienie kliszy fotograficznej znajduj±cej siê w pobli¿u rury do wytwarzania promieni katodowych. Stwierdzi³ jednak, i¿ klisze musia³y byæ po prostu uszkodzone. Odes³a³ wiêc je z reklamacj± do producenta.
Demokryt z Abdery:
  • Nie chcia³ mieæ dzieci, gdy¿ ich wychowywanie ponoæ przeszkadza w uprawianiu filozofii.
  • Jego tezy nie by³y zbyt popularne w staro¿ytno¶ci. Sam Platon tak bardzo nie lubi³ Demokryta, ¿e chcia³ zniszczyæ wszystkie jego dzie³a filozoficzne.
Michael Faraday:
  • W wieku 14 lat zacz±³ pracowaæ jako pomocnik introligatora. Mia³ wiêc styczno¶æ z wieloma ró¿nymi ksi±¿kami, które móg³ czytaæ. Przeczyta³ miêdzy innymi nied³ugi artyku³ po¶wiêcony elektryczno¶ci, znajduj±cy siê w oprawianej w³a¶nie "Encyclopedii Britannica". Temat ten zainteresowa³ go tak bardzo, ¿e po¶wiêci³ mu swoje ¿ycie.
  • Nie zna³ siê na matematyce! Odkrycia swe ujmowa³ w opisowej, prostej formie. Czêsto umieszcza³ w swoich pracach rysunki i opisy zale¿no¶ci fizycznych, rezultatów do¶wiadczeñ, nie pos³uguj±c siê prawie ¿adnymi wzorami.
  • W 1832 roku odwiedzi³ go premier Anglii i zapyta³ do czego s³u¿± urz±dzenia, które stoj± w pracowni Faradaya. Ten ponoæ mia³ odpowiedzieæ: "Nie wiem, ale mogê siê za³o¿yæ, ¿e kiedy¶ pañski rz±d na³o¿y na nie podatek". I rzeczywi¶ci za pr±d elektryczny pobiera siê dzi¶ op³aty.
Galileusz:
  • By³ przeciwny wszelkim dogmatom i zwyczajom ograniczaj±cym zwyk³ego cz³owieka. Wy¶miewa³ nawet uroczyste stroje doktorskie, które wymagane by³y na Uniwersytecie w Pizie - napisa³ nawet satyryczny wiersz "Przeciw todze".
  • Naukowiec zbudowa³ teleskop i dziêki niemu odkry³ miêdzy innymi cztery ksiê¿yce Jowisza. Inni naukowcy tej epoki nie wierzyli mu. Twierdzili, ¿e je¶li jaki¶ tam teleskop pozwala dostrzec mu wiêcej ni¿ nieuzbrojone oko znaczy to, ¿e teleskop musi po prostu k³amaæ albo sam Galileusz dopuszcza siê oszustwa.
  • Za popieranie teorii heliocentrycznej Ko¶ció³ skaza³ go na do¿ywotni areszt domowy i zmusi³ do odwo³ania swych tez. Dopiero w 1822 roku Ko¶ció³ dopu¶ci³ mo¿liwo¶æ, i¿ S³oñce mo¿e znajdowaæ siê w centrum Uk³adu S³onecznego. W 1985 roku Ko¶ció³ oficjalnie "oczy¶ci³" Galileusza z zarzutów herezji i przyzna³, ¿e oskar¿enia by³y bezpodstawne. Galileusz po ponad po ponad 350 latach zosta³ "zrehabilitowany".
Werner Heisenberg:
  • Ju¿ w wieku kilkunastu lat zafascynowa³a go atomistyka. Zacz±³ od czytania rozpraw staro¿ytnych.
  • Mimo, ¿e by³ on bardzo zdolnym studentem o ma³o co nie obla³ egzaminu doktorskiego. By³ on teoretykiem i nie zna³ siê w ogóle na sprzêcie laboratoryjnym. W czasie egzaminu jednak, jeden z egzaminatorów (Wilhelm Wien) zacz±³ zadawaæ mu w³a¶nie praktyczne pytania (np. na temat dzia³ania ró¿nych urz±dzeñ u¿ywanych w pracowni fizycznej), na które Heisenberg nie potrafi³ odpowiedzieæ. Dosz³o nawet do tego, ¿e Wien chcia³ oblaæ Heisenberga. Jednak¿e ze wzglêdu na jego doskona³e odpowiedzi teoretyczne zaliczono mu egzamin, jednak tylko z wynikiem dostatecznym.
  • Stworzy³ zmatematyzowan± teoriê opisuj±c± cz±steczki materii - mechanikê macierzow±. Teoria ta odnosi³a liczne sukcesy, ale by³a niechêtnie stosowana przez fizyków, w³a¶nie z powodu swej zbyt zmatematyzowanej natury.
  • By³ przeciwny u¿ywaniu przy opisie przyrody pojêæ abstrakcyjnych. Rozmawia³ pewnego razu z wybitnym amerykañskim naukowcem Felixem Blochem o zagadnieniu przestrzeni. Obaj naukowcy spierali siê na ten temat. Gdy Bloch stwierdzi³, i¿: "Przestrzeñ jest po prostu polem operacji liniowych". Heisenberg odpar³ na to: "To nonsens. Przestrzeñ jest niebieska i fruwaj± w niej ptaki."
  • Pewnego razu naukowiec poszed³ na przyjêcie. Tam spotka³ m³od±, dwudziestoletni± kobietê, która nie wiedzia³a, ¿e pozna³a w³a¶nie wielkiego fizyka, jednego z twórców mechaniki kwantowej. Zapyta³a siê jaki jest jego zawód. Heisenberg za¿artowa³, i¿ zajmuje siê studiowaniem fizyki. Dziewczyna zdziwi³a siê: "Co, w pana wieku? Ja ju¿ ten przedmiot mam opanowany od dwóch lat".
Heinrich Hertz:
  • Naukowiec ten w m³odo¶ci uczêszcza³ na ró¿ne kursy rzemie¶lnicze. Uczy³ siê na nich miêdzy innymi pracy tokarza, czy mechanika. By³ ponoæ w tym tak dobry, ¿e po wielu latach, gdy Hertz zosta³ fizykiem, jego profesor mówi³ "Co za szkoda, jakim on zosta³ by zdolnym tokarzem".
Johann Wilhelm Hittorf:
  • Naukowiec by³ bardzo s³awny z powodu swoich badañ nad promieniami katodowymi. W licznych gazetach by³y umieszczane o nim artyku³y i jego fotografie. Pewnego razu wybra³ siê Hittorf wraz ze swoim przyjacielem na urlop. Po dojechaniu na stacjê docelow± naukowiec wys³a³ swojego przyjaciela z walizkami do hotelu. Sam naukowiec bowiem mia³ jeszcze co¶ do zrobienia w mie¶cie. Przyjaciel dotar³szy do hotelu napotka³ t³um ciekawskich, turystów i miejscowych czekaj±cych na przybycie s³ynnego uczonego. Gdy ci zobaczyli cz³owieka id±cego z walizkami, które by³y podpisane imieniem "Hittorf" okr±¿yli go i chcieli robiæ mu zdjêcia. Jednak natychmiast zatrzymali siê i stanêli jak wryci. Z ust jednego z nich wyrwa³ siê okrzyk: "O rany, ale on siê zmieni³, w gazetach wygl±da zupe³nie inaczej".
Antoine Lavoisier:
  • Wprowadzi³ nowy system miar i wag - nazywany dzi¶ systemem metrycznym.
  • Popiera³ Rewolucjê Francusk±, lecz w 1794 roku zosta³ skazany na ¶mieræ. Po egzekucji matematyk Louis Lagrange powiedzia³: "Tylko moment zajê³o im ¶ciêcie tej g³owy, ale stu lat mo¿e byæ za ma³o, by wyros³a do niej podobna".
Dymitr Mendelejew:
  • By³ siedemnastym dzieckiem Iwana Paw³owicza i Marii Dmitrejewny Mendelejów.
  • Nie dba³ o dobre zachowanie, ma³o go to obchodzi³o. Dlatego czêsto by³ uwa¿any za niewychowanego gbura.
  • Mia³ dziwne pory pracy. Wstawa³ pó¼no - oko³o po³udnia. Pracowa³ za to do pó¼nej nocy (trzecia, czwarta nad ranem).
  • Mia³ dwie ¿ony. Z pierwsz± rozwiód³ siê i nied³ugo pó¼niej po¶lubi³ drug±. Post±pi³ niezgodnie z rosyjskim prawem, które pozwala³o ¿eniæ siê dopiero po up³ywie siedmiu lat od rozwodu. Mendelejew przekupi³ jednak pewnego popa, który udzieli³ mu ¶lubu. Nied³ugo wszystko wysz³o na jaw. Jednak¿e mimo ¿e zgodnie z prawem naukowiec by³ bigamist± w³adze zostawi³y go w spokoju - by³ zbyt znan± osob±. Jaki¶ czas pó¼niej podobnie chcia³ post±piæ pewien bogaty arystokrata rosyjski. Argumentuj±c mówi³, i¿ tak w³a¶nie zrobi³ Mendelejew. Car odpowiedzia³ mu: "To prawda, ¿e Mendelejew ma dwie ¿ony, ale przecie¿ mam tylko jednego Mendelejewa".
Robert Andrews Millikan:
  • Naukowiec maj±c 18 lat wst±pi³ do Oberlin College. Interesowa³ siê w tym czasie g³ównie grek±. Naukê fizyki uznawa³ za kompletn± stratê czasu. Zapisa³ siê tylko na jeden kurs tego przedmiotu. Nied³ugo jednak pojawi³a siê potrzeba znalezienia nowego wyk³adowcy fizyki. Nauczyciel greki przekona³ Millikana, ¿e ten kto jest dobry z greki musi byæ te¿ dobry z fizyki. Millikan potrzebowa³ pieniêdzy. Zgodzi³ siê wiêc prowadziæ kurs fizyki. Dziêki samodzielnej nauce przygotowa³ siê do wyk³adów. Wtedy to fizyka zafascynowa³a go na tyle, ¿e zdecydowa³ siê po¶wiêciæ jej swoje ¿ycie.
  • Millikan by³ cz³owiekiem wynios³ym i pewnym siebie. Mówiono wrêcz, i¿: "Jezus zbawia, a Millikan przypisuje sobie zas³ugê". Koledzy ¿artowali, i¿ powinno siê wprowadziæ now± jednostkê skromno¶ci - "kan". Cz³owiek maj±cy skromno¶æ jednego "kana" ma najmniejsz± skromno¶æ, któr± znie¶æ mo¿na u cz³owieka. Naukowiec mia³ posiadaæ skromno¶æ tysi±c razy mniejsz± - "milikan".
Isaac Newton:
  • Naukowiec pe³ni³ funkcjê kuratora mennicy pañstwowej w Anglii. Opracowa³ technikê karbowania brzegu monety. Nadzorowa³ ¶ciganie i wieszanie fa³szerzy.
  • Newton umia³ ca³kowicie siê po¶wiêciæ pracy naukowej. Czêsto zapomina³ o jedzeniu. Skupiony na jakim¶ problemie, maj±c gdzie¶ i¶æ, czasem, zamy¶lony, szed³ w zupe³nie innym kierunku, zdaj±c sobie z tego sprawê dopiero po jakim¶ czasie. Czasami zaczynaj±c pracowaæ stoj±c nad sto³em pracowa³ tak przez d³u¿szy czas - uwa¿a³ bowiem przysuniêcie krzes³a za zbyt du¿e rozproszenie.
  • Znana anegdota mówi o tym, i¿ pewnego razu Newton przechadza³ siê po sadzie. Tego dnia akurat Ksiê¿yc by³ widoczny na niebie. Nagle naukowiec zobaczy³ spadaj±ce z jab³oni jab³ko. Zauwa¿y³ podobieñstwo miêdzy Ksiê¿ycem, a jab³kiem. Pó¼niej stworzy³ teoriê grawitacji.
  • Newton, o czym znacznie mniej siê mówi, oprócz badañ ¶ci¶le naukowych, zajmowa³ siê te¿ alchemi±, okultyzmem, religi± oraz magi±.
Max Planck:
  • Jego wyk³ady by³y bardzo trudne do zrozumienia. Pewnego razu, gdy zapomnia³, w której sali uniwersytetu ma siê odbyæ jego nastêpny wyk³ad uda³ siê do sekretariatu i zapyta³, w której sali wyk³ada dzisiaj profesor Planck. Odpowiedziano mu podobno tak: "Niech pan nie idzie na ten wyk³ad, m³ody cz³owieku. Jest pan o wiele za m³ody, aby zrozumieæ wyk³ad uczonego profesora Plancka."
  • Gdy odkry³ teoriê kwantów z dum± poinformowa³ o tym swojego syna mówi±c mu: "Dzisiaj dokona³em odkrycia równie wa¿nego, jak odkrycie Newtona".
  • W czasie wizyty w Budapeszcie zosta³ zaproszony na przyjêcie, które wydano na jego cze¶æ. Planck nie mia³ ze sob± fraka, wiêc ubra³ siê w garnitur. Jednak jak siê okaza³o s³u¿ba nie chcia³a wpu¶ciæ naukowca na przyjêcie bez fraka. Planck nie mia³ ochoty siê k³óciæ, wiêc zrezygnowa³ z wizyty na przyjêciu i poszed³ zwiedzaæ miasto. Pó¼niej mówi³, i¿ to w³a¶nie dziêki temu s³u¿±cemu mia³ wystarczaj±co du¿o czasu, aby zwiedziæ stolicê Wêgier.
Ernest Rutherford:
  • Naukowiec czêsto zadawa³, w egzaminowanym studentom zaskakuj±ce pytania. Chc±c sprawdziæ, czy umiej± oni w³a¶ciwie oceniæ rzêdy ró¿nych wielko¶ci fizycznych pyta³ na przyk³ad ile wynosi opór elektryczny kawa³ka starego drutu. Pewnego razu wymy¶li³ pytanie - "Ile wynosi indukcyjno¶æ obr±czki ¶lubnej". Odpowiedzi± zadowalaj±c± egzaminatora by³o podanie rzêdu wielko¶ci tej indukcyjno¶ci. Tak te¿ robi³o wiêkszo¶æ studentów. Jednak jeden ze zdaj±cych odpowiedzia³ w sposób zaskakuj±cy samego Rutherforda. Powiedzia³ bowiem, ¿e ta indukcyjno¶æ wynosi ni mniej ni wiêcej tylko 654,3. Rutherford zapyta³ od razu w jakich jednostkach student poda³ t± wielko¶æ. Egzaminowany odpowiedzia³, ¿e u¿y³ oczywi¶cie jednostek umownych.
  • By³ fizykiem, który ceni³ do¶wiadczenia i, chocia¿ czêsto siê ni± pos³ugiwa³, gardzi³ teori±. Mówi³ miêdzy innymi: "¯ebym na moim wydziale nie przy³apa³ nikogo na rozmowach o Wszech¶wiecie!".
  • Twierdzi³ równie¿, denerwuj±c tym swoich znajomych wyk³adaj±cych inne przedmioty na uczelni, ¿e: "Ca³a nauka dzieli siê na fizykê i zbieranie znaczków".
  • Skromno¶æ by³a mu obca. Powiedzia³ kiedy¶: "W³a¶nie czyta³em niektóre z moich pierwszych publikacji i, wiesz, kiedy skoñczy³em, powiedzia³em sobie - Rutherford mój ch³opie, by³e¶ piekielnie bystrym go¶ciem."
Arnold Sommerfeld:
  • Pracuj±c nad swoimi teoriami czêsto wykorzystywa³ skomplikowany mechanizm matematyki. Prowadz±c swoje wyk³ady zwyk³ mawiaæ - ten kto chce byæ fizykiem, musi robiæ trzy rzeczy: po pierwsze studiowaæ matematykê, po drugie - studiowaæ wiêcej matematyki, a po trzecie robiæ to samo.
John Joseph Thomson:
  • Thomson przez wiele lat nie u¿ywa³ nazwy elektron. Odkryt± przez siebie cz±steczkê nazywa³ po prostu "korpusku³±". Nawiasem mówi±c nazwê elektron dla elementarnej jednostki ³adunku elektrycznego zaproponowa³ ju¿ w 1891 Johnstone Stoney.
  • Syn Josepha Thomsona - George, odkry³ zjawisko dyfrakcji elektronów, za co dosta³ nagrodê Nobla. Mówi siê wiêc, ¿e Joseph otrzyma³ Nobla za wykazanie, i¿ elektron jest cz±steczk±, a jego syn za pokazanie, ¿e jest fal±.
  • Thomson nie mia³ dobrego s³uchu. Zna³ francuski i niemiecki, jednak mia³ trudno¶ci ze zrozumieniem obcokrajowców. By³o to dla niego szczególnie k³opotliwe, gdy rozmawia³ z naukowcami z zagranicy w obcym dla siebie jêzyku. Maj±c trudno¶ci ze zrozumieniem sam obawia³ siê równie¿ tego, ¿e mo¿e byæ niezrozumiany. Stara³ siê mówiæ g³o¶no i wyra¼nie. Czasami jednak przesadza³. Rozmówcy bowiem skar¿yli siê, i¿ Thomson krzyczy na nich tak, ¿e zaczynaj± siê czuæ nieswojo i niepewnie.
  • Nie lubi³ uczestniczyæ w konferencjach naukowych. Wola³ czytaæ ksi±¿ki, z których móg³ czerpaæ wiedzê w odpowiadaj±cym sobie tempie.
  • Jego ulubionymi autorami byli: Charles Dickens, Jane Austen, Anthony Trollope. Chêtnie czytywa³ te¿ zwyk³e powie¶ci kryminalne.
  • Uwielbia³ botanikê. Twierdzi³, ¿e gdyby móg³ urodziæ siê jeszcze raz absolutnie nie zosta³yby fizykiem, ale w³a¶nie botanikiem.
  • Mimo ¿e przeprowadza³ liczne do¶wiadczenia, bardzo niezdarnie obchodzi³ siê ze sprzêtem laboratoryjnym. Czêsto na przyk³ad t³uk³ ró¿ne naczynia. Dlatego w pracowni przy do¶wiadczeniach czêsto wyrêczali go jego asystenci.


Atom - Wspania³y ¦wiatLineDru¿yna # 19662