 










   |
PROMIENIE KATODOWE
W roku 1705 naukowcy po
raz pierwszy zaobserwowali i opisali fakt, i¿ iskra wytworzona
za pomoc± maszyny elektrostatycznej przeskakuje dalej w
powietrzu rozrzedzonym ni¿ w powietrzu znajduj±cym
siê pod normalnym ci¶nieniem. Ponad sto lat
pó¼niej w roku 1838, Michael Faraday spróbowa³
przepu¶ciæ przez szklan± rurê
zawieraj±c± rozrzedzone powietrze pr±d elektryczny.
W czasie do¶wiadczenia zauwa¿y³ dziwny ³uk
¶wietlny rozci±gaj±cy siê od anody (elektrody
dodatniej) prawie do katody (elektrody ujemnej). Jedynym miejscem,
w którym nie zaobserwowa³ ¶wiecenia by³ obszar
tu¿ przed katod±. Obszar ten zosta³ nazwany
"ciemni± faradaya".
Rozpocz±³
siê d³ugi i "burzliwy" okres badañ nad zjawiskiem
owego ¶wiecenia, któremu nadano nazwê promieni
katodowych (nazwa³ je tak Eugen
Goldstein).
Sir
Williama Crooks (1832-1919) rozwin±³
koncepcjê Varley'a.
Przeprowadzi³ on szereg wa¿nych eksperymentów
u¿ywaj±c rur pró¿niowych w³asnej
konstrukcji. Stwierdzi³, i¿ cienka folia, na której
zosta³a zogniskowana wi±zka promieni katodowych, nagrzewa
siê. By³ to dowód na to, i¿ promienie,
czymkolwiek by nie by³y, przenosz± energiê. Drugim
spostrze¿eniem Crooks'a by³o stwierdzenie, i¿
wi±zka promieni wywiera si³ê - przenosi pêd.
W³asno¶æ t± Crooks pokazywa³,
wk³adaj±c do rury pró¿niowej ko³o
³opatkowe. £opatki by³y umieszczone tak, aby
pada³y na nie promienie. Ko³o mog³o toczyæ
siê w rurze, je¿eli na ³opatki dzia³a³a
jaka¶ si³a (tarcie zosta³o zmniejszone do minimum).
Rura z ko³em zosta³a po³o¿ona w pozycji
poziomej. Okaza³o siê, ¿e gdy promienie katodowe
pada³y na ³opatki, ko³o zaczyna³o siê
poruszaæ. To do¶wiadczenia jak mówi³ Crooks
dowodzi³o, ¿e promienie katodowe dzia³aj±
jak±¶ si³± na ³opatki ko³a. W 1903
roku Thomson w ksi±¿ce
"Conduction of Electricity Through Gases"
pokaza³, i¿ si³a z jak± dzia³aj±
promienie, nie jest wystarczaj±ca do obracania siê
ko³a tak szybko jak w do¶wiadczeniu. Thomson stwierdzi³, ¿e ruch
ko³a by³ wywo³any tak naprawdê tak zwanym
"efektem radiometrycznym" - ³opatki zosta³y nagrzane
nierównomiernie - nagrzane strony ³opatek otrzyma³y
od cz±steczek gazu znajduj±cego siê w rurze inny
pêd ni¿ strony nienagrzane. Do¶wiadczenie Crooksa,
dowodzi³o wiêc jedynie, ¿e promienie katodowe
nagrzewaj± ³opatki ko³a. Ale w latach
osiemdziesi±tych uznawano stwierdzony efekt za dowód
przenoszenia pêdu przez promienie katodowe.
Crooks zastanawia³ siê nad struktur± i powodem
powstawania promieni katodowych. Stworzy³ model, zgodnie z
którym, cz±steczki resztkowego gazu w rurze,
zderzaj± siê z katod± i uzyskuj± ujemny
³adunek elektryczny. Nastêpnie cz±stki te s± z
bardzo du¿a szybko¶ci± odpychane od niej
(zarówno katoda jak i same cz±stki maj± ³adunki
tego samego znaku). Cz±stki odpychane prostopadle do katody
przechodz± przez "ciemniê faradaya", a nastêpnie
zderzaj± siê z innymi cz±steczkami
wywo³uj±c ¶wiecenie. Taki model t³umaczy³
wiêkszo¶æ zaobserwowanych w³asno¶ci
promieni katodowych. |
| Wiedemann razem z dwoma innymi niemieckimi naukowcami
- Eugenem Goldsteinem i Heinrichem Hertzem poda³ inny model
t³umacz±cy w³a¶ciwo¶ci promieni
katodowych. Twierdzili oni, ¿e badane promienie maj±
strukturê falow±, a nie cz±steczkow±. Wszystkie
cechy promieni katodowych by³y zarówno cechami fal
elektromagnetycznych. Te dwa zjawiska ró¿ni³o
jedynie to, i¿ fale w przeciwieñstwie do promieni nie
podlegaj± odchyleniu w polu magnetycznym, a tak¿e,
i¿ fale emitowane s± z powierzchni we wszystkich
kierunkach, za¶ promienie katodowe tylko prostopadle do
powierzchni. Twórcy modelu twierdzili, ¿e te
ró¿nice mo¿na t³umaczyæ pewnymi,
niezbadanymi jeszcze w³asno¶ciami eteru, oraz elektryczn± natur±
powstawania samych promieni. |
W drugiej po³owie
XIX wieku powsta³y wiêc dwa modele opisuj±ce
promienie katodowe. Oba mia³y swoje wady i zalety. Naukowcy
podzielili siê na przeciwne obozy - zwolenników
pierwszego (korpuskularnego) i drugiego (falowego) modelu. Aby
zdobyæ dowody przemawiaj±ce za jednym b±d¼ za
drugim pogl±dem badacze przeprowadzili wiele
interesuj±cych eksperymentów, dziêki którym
poznano nowe w³a¶ciwo¶ci badanych promieni.
Jeden z
twórców modelu falowego - Eugen
Goldstein, wykona³ kilka ciekawych eksperymentów,
które mia³y dowie¶æ prawdziwo¶ci tego
modelu. Pokaza³, ¿e przy danym szcz±tkowym
ci¶nieniu w rurze pró¿niowej, odleg³o¶ci
pomiêdzy kolejnymi zderzeniami naelektryzowanych
cz±steczek (cz±steczek Crooks'a) z
cz±steczkami gazu, powinny byæ, zgodnie z teoretycznymi
obliczeniami, wielokrotnie mniejsze ni¿ obserwowana "ciemnia faradaya". A
przecie¿ jak mówi³ Crooks -
ciemnia ta powstaje, gdy¿ nie nastêpuj± tam
zderzenia. Goldstein pokaza³
równie¿, ¿e droga jak± przechodz±
promienie katodowe od katody do koñca rury
pró¿niowej jest ponad sto piêædziesi±t
razy d³u¿sza od ¶redniej swobodnej drogi
cz±stek gazu jaka wychodzi z obliczeñ teoretycznych.
Prawdopodobieñstwo, ¿e cz±steczka Crooks'a przebêdzie t±
odleg³o¶æ bez zderzenia wynosi 1 do 1065!
Jedynie fale mog³yby wed³ug Goldstein'a pokonaæ t±
odleg³o¶æ, nie ulegaj±c rozproszeniu i
tworz±c na koñcu rury wyra¼n±
fluorescencyjn± plamkê.
Innym wa¿nym
do¶wiadczeniem tego naukowca by³o dok³adne
pokazanie, i¿ w ¶wietle pochodz±cym od promieni
katodowych rzeczywi¶cie nie obserwuje siê przesuniêcia dopplerowskiego. W
tym celu zbudowa³ rurê pró¿niow± w
kszta³cie litery L. W rurze tej zarówno elektroda A jak i
B mog³a byæ katod±. Je¿eli elektroda A
by³a katod±, spektroskop powinien rejestrowaæ
¶wiat³o pochodz±ce od zbli¿aj±cych
siê cz±stek (przesuniêcie dopplerowskie powinno
byæ zauwa¿alne). Gdy elektroda B by³a katod± to
¶wiat³o rejestrowane pochodzi³o od cz±stek
poruszaj±cych siê prostopadle do spektroskopu (nie
powinno byæ przesuniêcia). Jednak Goldstein zamieniaj±c elektrody rolami nie
zauwa¿y³ zmiany linii widmowych. Je¿eli promienie
katodowe rzeczywi¶cie sk³adaj± siê z
cz±steczek bêd±cych ¼ród³em
¶wiat³a to powinny, bior±c pod uwagê wyniki
do¶wiadczeñ, poruszaæ siê z
prêdko¶ci± nie wiêksz± ni¿ 23 km/sek.
| Artur Schuster, Anglik, by³ jednym z
wa¿niejszych zwolenników teorii korpuskularnej promieni
katodowych. Twierdzi³ on, ¿e to nie poruszaj±ce
siê cz±steczki s± ¼ród³em
¶wiat³a, ale nieruchome cz±steczki gazu, z
którymi zderzaj± siê cz±stki promieni. Dlatego,
mówi³, nie obserwuje siê przesuniêcia doplerowskiego.
Równie¿ sam model cz±stek by³ u Schustera inny.
Twierdzi³, i¿ atomy gazu dysocjuj± na
czê¶ci dodatnie i ujemne. Cz±stki dodatnie
wy³apywane s± przez katodê, za¶ cz±stki
ujemne odpychane od niej - tworz± wi±zkê promieni
katodowych. Schuster przeprowadzi³ równie¿ do¶wiadczenie, w którym
oszacowa³ górn± i doln± granice wielko¶ci
q/m (gdzie q to ³adunek, a m masa hipotetycznej
cz±stki). |
Heinrich Hertz (1857-1894) stara³
siê obaliæ model korpuskularny promieni katodowych.
Pierwsze do¶wiadczenie Hertza mia³o na celu wykazanie,
i¿ promienie katodowe mog± byæ wytwarzane w
sposób ci±g³y (Hertz wytworzy³ pomiêdzy
elektrodami sta³e napiêcie buduj±c specjalny
uk³ad zasilaj±cy). Przy takim sposobie zasilania pulsacje
(obserwowane wcze¶niej przez innych naukowców) nie
wystêpowa³y - promienie emitowane by³y w sposób
ci±g³y (w granicy b³êdu pomiarowego). Hertz
uwa¿a³, ¿e wynik ten mo¿e byæ argumentem
przeciwko korpuskularnej (ziarnistej) teorii promieni.
Drugim celem do¶wiadczeñ Hertza by³o pokazanie,
i¿ droga promieni katodowych nie musi pokrywaæ siê z
kierunkiem pr±du. Naukowiec zbudowa³ urz±dzenie, w
którym elektrody zosta³y ustawiane na kierunkach
prostopad³ych. Wi±zka promieni katodowych wybiega
prostopadle do katody, natomiast pr±d biegnie od katody do
anody (jak na rysunku). Wielko¶æ i kierunek pr±du
Hertz wyznaczy³ u¿ywaj±c ma³ej igie³ki
magnetycznej zawieszonej wewn±trz przyrz±du. Po
przeprowadzeniu do¶wiadczeñ naukowiec stwierdzi³,
i¿ rzeczywi¶cie kierunek pr±du nie musi
pokrywaæ siê z kierunkiem promieni katodowych.
Kolejnym do¶wiadczeniem Hertza by³a próba
udowodnienia, i¿ promienie katodowe nie przenosz±
¿adnego ³adunku. W tym celu zbudowa³ on kolejny
przyrz±d. Urz±dzenie to przedstawione jest na
poni¿szym rysunku. Sk³ada³o siê ono z rury
pró¿niowej, w której znajdowa³a siê katoda
i anoda. Promienie katodowe emitowane z katody przechodzi³y
przez otwór w anodzie i przez drucian± siatkê
(siatka by³a po³±czona z anod±, a jej zadaniem
by³o ekranowanie reszty rury od wp³ywu elektrod - pole
elektryczne istnia³o jedynie miêdzy katod± i
anod±). Promienie katodowe wylatuj±c z przestrzeni
miêdzy elektrodami przelatywa³y przez resztê rury i
pada³y na jej koniec. Rura zosta³a wstawiona do
czu³ego elektrometru, którego celem by³o wykrycie
znajduj±cego siê w niej ³adunku. Gdyby w rurze
znajdowa³yby siê promienie katodowe przenosz±ce
³adunek, elektrometr powinien to wykryæ. Naukowiec
zaobserwowa³ jedynie drobne i nieregularne wychylenia
urz±dzenia. Stwierdzi³, i¿ s± to efekty
wtórne, a ³adunek jakim mog³yby charakteryzowaæ
siê cz±stki promieni nie zosta³ wykryty.
Drugim do¶wiadczeniem Hertza maj±cym na celu
udowodnienie, i¿ promienie katodowe nie przenosz±
³adunku, by³a próba zaobserwowania odchylania
promieni w poprzecznym polu elektrycznym. Je¿eliby promienie
mia³y ³adunek odchyla³yby siê w takim polu.
Hertz umie¶ci³ wewn±trz rury pró¿niowej
dwa paski metalowe. Paski te pod³±czy³ do baterii
(miêdzy bateriê, a paskami znajdowa³ siê
opornik o du¿ym oporze - zadaniem którego by³o
zapobie¿enie wy³adowaniom miêdzy paskami).
Natê¿enie pola miêdzy paskami by³o
niedu¿e. Naukowiec nie zaobserwowa³ zakrzywienia
wi±zki promieni.
Na podstawie powy¿szego do¶wiadczeni i mierzonego
odchylenia w polu magnetycznym, Hertz oszacowa³, ¿e
prêdko¶æ cz±stek na³adowanych, z
których mog³yby sk³adaæ siê promienie
katodowe, musia³aby wynosiæ ponad 1,1*108
metrów na sekundê.
W 1891 roku Hertz zaobserwowa³, i¿ promienie katodowe
mog± przenikaæ cienkie warstwy metalu. Naukowiec
pokry³ szklan± p³ytkê zawieraj±c±
uran cienk± z³ot± foli±. Promienie katodowe
pobudza³y szk³o zawieraj±ce uran do ¶wiecenia.
Gdy promienie pada³y na warstwê z³ota,
znajduj±ce siê pod nim szk³o fluoryzowa³o.
Hertz stwierdzi³, ¿e zjawisko to nie wystêpuje, gdy
z³oto pokryje siê dodatkowo cienk± warstw±
miki.
Promienie katodowe mog± przenikaæ nie tylko przez
z³oto, ale tak¿e jak pokaza³ nastêpnie Hertz
przez srebro, aluminium, a tak¿e przez stopy z³ota i
srebra z cyn±, cynkiem, czy miedzi±.
|
| Phillip Lenard (1862-1947), uczeñ Hertz'a, wyprowadzi³ wi±zkê promieni
katodowych poza rurê pró¿niow±.
Wykorzysta³ tu odkryte przez swojego nauczyciela, zjawisko
przenikania promieni przez cienk± foliê aluminiow±
(przez foliê przechodzi³y promienie na zewn±trz
rury, natomiast atomy z zewn±trz nie mog³y przez
foliê wej¶æ do ¶rodka). Naukowiec
zaobserwowa³, i¿ promienie katodowe przechodz± w
powietrzu drogê oko³o 1 centymetra. Przenikanie promieni
przez foliê z³ot± dowodzi³o, ¿e
je¿eli promienie sk³ada³yby siê z
cz±steczek to, musia³yby one byæ du¿o mniejsze
od atomów. |
Od 1705 roku naukowcy
odkryli wiele cech i w³asno¶ci promieni katodowych. Tacy
wielcy naukowcy jak Faraday,
Goldstein, Schuster, Hertz, czy Lenard, zajêli siê badaniem tego zjawiska.
Byli oni zwolennikami dwóch konkurencyjnych modeli - falowej i
korpuskularnej struktury promieni katodowych. Dopiero w 1897 roku
uda³o siê podaæ dok³adniejszy model promieni
katodowych. O tych odkryciach mo¿esz przeczytaæ w
rozdziale po¶wiêconym do¶wiadczeniu Johna Thomsona.
|