 










   |
STARO¯YTNO¦Æ
"Nie istnieje nic oprócz atomów i
przestrzeni,
wszystko inne jest opini±"
- Demokryt z Abdery
Aby jak
najdok³adniej zrozumieæ i poznaæ rozwój
my¶li atomistycznej nale¿y cofn±æ siê w
czasie o ponad 2000 lat do osi±gniêæ filozofów
staro¿ytnej Grecji. To oni pierwsi zajêli siê
badaniem struktury i dzia³ania ¶wiata. Ich dociekania
by³y w znacznym zakresie (choæ nie zawsze) ograniczone do
rozwa¿añ czysto logicznych, nie popartych ¿adnymi
do¶wiadczeniami, czy wnikliw± obserwacj± przyrody.
By³o to powodem znacznego rozd¼wiêku pomiêdzy
wysuwanymi teoriami i czêstego braku zgodno¶ci
pomiêdzy ich tre¶ci±, a otaczaj±c±
rzeczywisto¶ci±.
| Anaksymander z Miletu (611 -
547 p.n.e.), uczeñ Talesa,
postrzega³ ¶wiat jako z³o¿enie
przeciwieñstw: suchego i mokrego, zimna i gor±ca. Jedno
nie mog³o powstawaæ z drugiego. B³êdem
by³oby przyznawanie któremu¶ z
¿ywio³ów roli podstawowej. Uwa¿a³, ¿e
istnieje pierwotna substancja - apeiron -
nieskoñczony w czasie i przestrzeni,
niezró¿nicowany, neutralny bezkres. Mimo tak dziwnych jak
na pierwotn± substancjê cech przypomina on co¶ co
jest dobrze znane w dzisiejszych czasach - pró¿niê!
Wed³ug Anaksymandra apeiron wype³nia
ca³y ¶wiat, z niego powstaj± i w nim znikaj±
wszystkie inne substancje. Zawarte w nim przeciwieñstwa
mog± siê rozdzielaæ. Anaksymander twierdzi³
równie¿, ¿e materia jest po³±czona z
ruchem stanowi±c jedno¶æ. |
| Anaksymenes z Miletu (585 - 525 p.n.e.), inny
uczeñ Talesa twierdzi³, ¿e
pierwotn± substancj± nie jest ani woda, ani
apeiron lecz powietrze. Mia³o ono byæ
nieskoñczone ilo¶ciowo. Obserwacje przyrody
potwierdza³y ten s±d. Inne substancje mog³y
powstawaæ z powietrza w procesie zagêszczania (poprzez
oziêbianie) i rozrzedzenia (poprzez ogrzewania). Na
przyk³ad ogieñ mia³ powstawaæ przez
rozrzedzanie powietrza, a wiatry, chmury, woda i nastêpnie
ziemia i pozosta³e substancje sta³e - przez jego
zagêszczanie. Takie termiczne przemiany filozof
wi±za³ z wiecznym ruchem we Wszech¶wiecie. Niniejsze
przemy¶lenia Anaksymenes zastosowa³ próbuj±c
wyja¶niæ zjawiska meteorologiczne. |
| Anaksagoras z Kladzomen (500 - 428 p.n.e.) tak jak
Empedokles uwa¿a³, ¿e
sk³adniki ¶wiata s± niezmienne, mog± siê
³±czyæ i rozdzielaæ. S±dzi³ jednak,
¿e ka¿da substancja posiada swój w³asny rodzaj
cz±steczki. Jest ich niezliczona ilo¶æ. Nazwa³
je zarodkami. Zarodki mo¿na dzieliæ w
nieskoñczono¶æ. W ka¿dej cz±steczce
zawarte s± w ró¿nych proporcjach wszystkie inne
rodzaje cz±steczek. Na przyk³ad cz³owiek jedz±c
zarodki miêsa zjada jednocze¶nie
zarodki miê¶ni, ko¶ci, krwi,
od¿ywiaj±c w ten sposób swój organizm. |
Demokryt z
Abdery (460 - 370 p.n.e.) by³ najwiêkszym
spo¶ród filozofów greckich zajmuj±cych siê
zagadnieniem budowy ¶wiata. Od jego czasów tak
naprawdê datuje siê rozwój atomistyki. Swoj±
teoriê opisa³ w dziele: "O ma³ym porz±dku
¶wiata". Uwa¿a³, ¿e nic nie mo¿e
siê zmieniaæ w co¶ zupe³nie innego. Naturê
widzia³ jako ci±g³y ruch ma³ych, materialnych,
niepodzielnych i wiecznych cz±stek, które nazwa³
atomami (od 'atomos' - 'niepodzielny'). Atom
by³ niezmienny. Nie móg³ te¿ powstaæ ani
zostaæ unicestwiony. Stanowi³ podstawow±
cegie³k± materii. Wed³ug Demokryta atom posiada
kszta³t, konkretn± orientacjê i punkt
po³o¿enia w przestrzeni. Ma równie¿ masê.
Atomy nie s± identyczne, ale maj± ró¿ne
kszta³ty i wielko¶ci, które wp³ywaj± na
cechy przedmiotów. Na przyk³ad bia³e rzeczy
zbudowane s±, jak twierdzi³ filozof, z atomów
g³adkich, czarne - z chropowatych, s³odkie - z
atomów kulistych, gorzkie - z kanciastych, ciecze - z
owalnych. Metale natomiast z³o¿one s± z atomów
z zameczkami, dziêki którym mog± siê
przypinaæ do siebie, a ¿ycie sk³ada siê z
atomów bardzo drobnych, okr±g³ych i g³adkich,
natomiast dusza - z najbardziej kszta³tnych cz±steczek
powietrza i ciep³a. Rodzajów atomów mia³o byæ nieskoñczenie wiele.
Ró¿ne kombinacje po³±czeñ tych
miniaturowych elementów tworz± ró¿ne
cia³a. Przedmioty twarde zbudowane z atomów
u³o¿onych gêsto, a miêkkie - z cz±steczek,
miêdzy którymi wystêpuje du¿o pustej
przestrzeni. Nastêpnie Demokryt stwierdzi³, ¿e
cz±stki umieszczone w pustej przestrzeni obdarzone rozmiarem i
mas± mog± siê nieustannie poruszaæ. Podobne
atomy przyci±gaj± siê, a ró¿ne
odpychaj±. Mog± siê one czasami zderzaæ,
zlepiaæ ze sob± i grupowaæ za pomoc±
zameczków i haczyków. Wszech¶wiat wed³ug
Demokryta by³ ci±g³ym grupowaniem siê i
rozpraszaniem atomów pozostaj±cych w nieustannym
ruchu. |
 |
Arystoteles (384 - 322 p.n.e.) by³ wielkim
filozofem greckim wyj±tkowo cenionym w ¶redniowieczu.
By³ zdecydowanym przeciwnikiem atomistyki Demokryta. Twierdzi³, ¿e ¶wiat nie
mo¿e sk³adaæ siê z ma³ych, niepodzielnych
cz±stek, bo wtedy musia³yby one, tak jak siê to
dzieje z kamieniem rzuconym do góry, spa¶æ na
ziemiê. Uwa¿a³, ¿e istniej± cztery
podstawowe w³asno¶ci, które decyduj± o naturze
substancji. Tymi podstawowymi w³asno¶ciami mia³y
byæ: sucho¶æ, ciep³o, zimno i
wilgotno¶æ. Na przyk³ad ogieñ sk³ada³
siê z ciep³a i sucho¶ci, woda z wilgotno¶ci i
zimna. Przemianê wody w parê t³umaczy³
nastêpuj±co: ciep³o ognia ³±czy siê z
wilgotno¶ci± wody, powstaje powietrze i wydziela siê
ziemia (któr± mo¿na znale¼æ na dnie garnka
po odparowaniu wody). W³asno¶ci te by³y
abstrakcyjne. Arystotelesowska wizja porz±dku ¶wiata
pogrzeba³a na kilkana¶cie wieków teorie Demokryta. |
Osi±gniêcia
filozofów greckich w dziedzinie struktury ¶wiata, mimo
¿e zaliczane raczej do filozofii ni¿ do nauk
przyrodniczych, jak na tamte czasy by³y ogromne. Jedynie
nieprzeciêtne osoby mog³y zdecydowaæ siê na
próbê racjonalnego zrozumienia i opisania
Wszech¶wiata. Odrzucili oni ca³y system wierzeñ, aby
stworzyæ teorie wyj±tkowo nowatorskie jak na czasy
staro¿ytno¶ci. Osi±gniêcia te
rozpoczê³y historiê rozwoju atomistyki.
Sformu³owano pojêcie atomu i starano siê go
opisaæ. Jednak brak mo¿liwo¶ci potwierdzenia
domys³ów na drodze eksperymentalnej doprowadzi³ do
powstania licznych teorii sprzecznych ze sob± -
w³a¶ciwie ka¿dy z filozofów mia³ inny
pogl±d na to zagadnienie. Doprowadzi³o to do tego,
¿e w ¶redniowieczu wybrano teoriê fa³szyw±
(teoriê Arystotelesa).
Jednak¿e prace Demokryta znów
zaczê³y siê liczyæ w czasach nowo¿ytnych i
mia³y du¿y wp³yw na naukowców tej ery.
|